Nasi Klienci Piszą...
Den Haag, 06-01-2011 Choć w Holandii jestem juz 6lat to nigdy wczesniej z mezem nie moglismy sie zdecydowac na kupienie mieszkania.Ciagle mielismy wątpliwosci czy napewno wszystko bedzie w porzadku np. czy nie kupimy mieszkania a problem moze okaze sie z ziemia, co bedzie gdy bedziemy chcieli wrócic do Polski lub jaką hipotekę wybrać. Jednak wszystko okazalo sie duzo Prostsze gdy poznalismy Panstwo Brenders. Pan Hugo pomógl nam we wszystkim. Moglismy do niego dzwonic kiedy mielismy jakies pytanie, wątpliwosci lub nawet gdy dostawalismy listy zwiazane z kredytem, zawsze szczególowo i cierpliwie nas informował. Dziekujemy jeszcze raz, za pomoc przy zakupie mieszkania. P.S. Jezeli Panstwo też chcą miec wszystko załatwione bardzo profesionalnie i to bez zadnego stresu to proponuje skontaktowac sie z firmą Otwarte Drzwi. W. & K. Filipczak. Tilburg, 20-12-2010 OTWARTE DRZWI to najlepsza firma jaka spotakalismy!!!!!! HUGO I WANDA pomogli nam w kupnie najpiękniejszego, najwspanialszego i cudowniejszego mieszkania o jakim zawsze marzylismy. Są naprawde zaangażowani w tym co robią, nigdy nas nie zawiedli. Pozdrawiamy Kasia i Mariusz. Amsterdam, 29-06-2010 Witamy! W Holandii mieszkamy od ponad dwóch lat i od kilku miesięcy już na swoim mieszkaniu, a to wszystko dzięki "Otwartym Drzwiom". Fachowa pomoc Huga jest nieoceniona, już po pierwszym spotkaniu wiedzieliśmy na czym stoimy, a także czego szukać i gdzie. Kilka konkretnych spotkań, kilka telefonów i już mieliśmy dokumenty do podpisania. Gorąco polecamy Kaśka i Bartek Vlijmen, 06-06-2010 Od jakiegoś czasu zastanawialiśmy się na zakupem domu w nl. Powtrzymywały nas zawiłe procedury, nieznajomośc przepisow oraz niewystarczająca znajomośc języka holenderskiego do załatwiania takich spraw.Przeglądając stronki w internecie trafiliśmy na Firme "OTWARTE DRZWI". Po telefonie umówiliśmy się na spotkanie. Po fachowych wyjaśnieniach Wandy i Hugo wszystko okazało się jaśne i prostsze. Hugo cierpliwie odpowiadał na nasze pytania dokładnie wszystko Nam przeliczył i wyjasnil. Po 2 miesiącach przy nieocenionej pomocy Hugo staliśmy się posiadaczami własnego domu, który zadbał i pomyslał o wszystkim (n.p pani tłumacz przy podpisywaniu aktu notarialnego). To prawdziwy fachowiec, a co najważniesze można na Nim pomaga co w obecnych czasach jest bezcenne. Serdecznie DZIĘKUJEMY Wandzie i Hugo za okazana pomoc. Elżbieta, Mariusz, Adrian z Vlijmen Schiedam, 06-06-2010 Witamy. Chcielismy napisac pare słow o dzialaniach firmy ,,otwarte drzwi'' ktora pomogla nam w najwazniejszych formalnsciach zwiazanych z kupnem mieszkania. Od poczatku pobytu w Holandii mielismy problemy z wynajmowanymi mieszkaniami, rzadko mozna natrafic na uczciwych ludzi my mielismy takiego pecha i trafiali nam sie sami oszusci. Od dawna myslelismy o kupnie tym bardziej ze pracodawca zapewnia nam stala prace i byl chetny dopomocy tylko przerazaly nas wszystkie wiazane z tym formalosci.Jednak po wielu przemysleniach zdecydowalismy sie na pomoc ze strony pana Huga i na szczescie nie załujemy tej decyzji. Mimo naszego mlodego wieku pan Hugo potraktowal nas bardzo powaznie i za kazdym razem odpowiadal na nasze pytania,moglismy w kazdej spraie na niego liczyc. Juz teraz mieszkamy na swoim, sprawa kupna przebiegla bez stresowo.Jednym slowem jestesmy bardzo zadowoleni i polecamy :) Ania i Lukasz Breda, 19-04-2010 Witam Zaczynajac przygode z Holandia (3 lata temu) nigdy bym sobie nie pomyslal ze bede w przyszlosci posiadaczem wlasnego domu :) a to wszystko dzieki firmie otwartedzrzwi. Pan Hugo wraz ze swoja zona pomoga Ci w tym od a do z .Otwartedrzwi zalatwi wszysztkie formalnosci za Ciebie Ty tylko muszisz wybrac swoje wlasne "M" Jest to firma bardzo profesjonalna wiec jesli myslisz o swoim wlasnym "M" nie czekaj skontaktuj sie z nimi i badz szczesliwym posiadaczem wlasnego domu tak jak ja. Pozdrawiam Andrzej z Bredy Den Haag, 17-03-2010 Od dwóch tygodni nareszczie na swoim. W Holandii przebywamy prawie od dwóch lat. Warunki mieszkaniowe dotychczas bywały bardzo różne. Począwszy od mieszkań wynajmowanych przez biura pracy, mieszkając z „różnym” towarzystwem, czasem po 4 osoby w pokoju z jedną kuchnią i łazienką na kilkanaście osób. Kolejnym etapem był bungalow już tylko we dwoje w którym przeżyliśmy nawet holenderską tegoroczną zimę stulecia. Zanim zdecydowaliśmy o zakupie mieszkania w Holandii zadawaliśmy sobie wiele pytań. Wrócić do Polski? Jak tam wygląda rynek pracy? Jakie są realne zarobki? Bywając w Polsce za każdym razem utwierdzaliśmy się w przekonaniu że jednak zostajemy tutaj. Kolejny dylemat. Wynajmować czy kupić własne? Jeśli wynajem to albo tanio ale dzieląc koszta na więcej osób albo samemu i drogo. Do tego z duszą na ramieniu czy właściciel nie wypowie umowy z byle powodu, bez zwrotu borgu. Bez możliwości zaadoptowania mieszkania pod swój gust i upodobania. Bo i po co inwestować w cudze. I tak na drodze stanęli nam Wanda i Hugo. Już po pierwszym spotkaniu wiedzieliśmy do jakiej wartości możemy szukać mieszkania i ile będzą wynosiły koszty utrzymania. Pozostało tylko nam zajrzeć do internetu i poszukać mieszkania które nam odpowiada. Resztę na swoje barki wziął Hugo. Począwszy od cierpliwego oglądania z nami kolejnych mieszkań, poprzez załatwienie wszelkich formalności związanych z kredytem, notariuszem, tłumaczem przysięgłym i całą biurokracją z tym związaną. Pomyślał też o tym co nam nie przyszło do głowy. Dofinansowanie do mieszkania (koop subsydie), fundusz na zagospodarowanie w ramach kredytu. Nieoceniona jest pomoc w zakresie spraw meldunkowych, wyboru dostawcy gazu i energii elektrycznej itd. Po prostu wie gdzie i do kogo się zwrócić, natomiast dla nas nie znających lokalnego prawa i obyczajów to byłaby droga przez męką. Współpraca z Wandą i Hugo to sama przyjemność. Wystarczy zadzwoniić, napisać SMSa albo wysłać e-mail z niezrozumiałym pismem w załączniku i już wiemy co z tym „fantem” zrobić. Ktoś zapyta? A ile taka profesjonalna obsługa kosztuje? My we własnej kieszeni tego nie poczuliśmy. Prowizja została potrącona z różnicy pomiędzy ceną mieszkania a faktyczną ceną zakupu. W ten sposób mieszkamy we własnym „M”, na 75 m2, z ogródkiem za domem. I co się okazuje? Koszta są porównywalne z kosztem wynajmu bungalow. Teresa i Tomasz Tilburg, 28-02-2010 Decydując się na kupno w domu mieliśmy sporo wątpliwości. Przerażało nas załatwienie wszystkich formalności m.in. wybór hipoteki, negocjacje ceny i jeszcze wiele innych spraw, o których nie mieliśmy pojęcia. Dlatego zdecydowaliśmy się skorzystać z pomocy Hugo i Wandy Brenders. Dzięki ich wielkiemu zaangażowaniu uzyskaliśmy profesjonalną pomoc od momentu złożenia wniosku o kredyt aż do odbioru kluczy u notariusza i jeszcze więcej. Hugo i Wanda pomogli nam również w wyborze ubezpieczenia na dom i na życie. Dzięki ich fachowej pomocy mamy wreszcie swój własny dom i pewność, że wszystko zostało załatwione należycie. Chcieliśmy jeszcze raz serdecznie podziękować! Pozdrawiamy. R.E. Czochara Den Haag, 05-02-2010 Do zakupu domu w Holandii namówiła mnie żona. " Czemu masz płacić komuś obcemu za wynajem grube pieniądze , kiedy możesz za taką samą kwotę być na swoim?' I jak by nie patrzeć miała rację. Na początku byłem bardzo sceptycznie do tego nastawiony. To się nie może udać. Jakieś niezrozumiałe dla mnie przepisy , jakieś opłaty i tym podobne rzeczy. Na szczęście znaleźliśmy ogłoszenie o spotkaniu Otwartych Drzwi. Godzinka i wszystko okazało się prostsze i bardziej zrozumiałe. Hugo wraz z Wandą wytłumaczyli cierpliwie co i jak. Są bardzo wyrozumiali i jeszcze bardziej pomocni niż to się może wydawać na pierwszy rzut oka. Samo znalezienie właściwego domu trochę trwało gdyż nasze finanse były ograniczone, ale w końcu przy bardzo dużym zaangażowaniu Hugo udało się. Samo podpisanie umowy u notariusza było już tylko formalnością. Dla wszystkich którzy się jeszcze wahają mam radę . Jeśli widzicie swoją przyszłość w tym kraju, jeśli macie dobrą pracę zamieszkajcie „u siebie”. To czyni życie tutaj przyjemniejszym i łatwiejszym. A Hugo i Wandzie chcę jeszcze raz podziękować za wszelką pomoc jakiej nam udzielili i za serce jakie włożyli w swoją pracę. K. E. Golik Rotterdam, 18-09-2009 Szanowni Panstwo! Jeszcze rok temu nie pomyslelibysmy o zakupie mieszkania w kraju innym niz Ojczyzna. Tymczasem zycie jak zwykle pisze wlasne nieprzewidywalne scenariusze, i oto okazalo sie, ze jestesmy zmuszeni z roznych przyczyn do zakupu wlasnego M... na obczyznie. Po wstepnym zapoznaniu sie z rynkiem nieruchomosci i po wysluchaniu opinii rodakow, bylismy conajmniej lekko wstrzasnieci. Oczywiscie jest grupa ludzi, ktorym udalo sie przejsc przez gaszcz przepisow i formalnosci i w koncu sfinalizaowac zakup wlasnych czterech scian. Jest jednak duza grupa ludzi najnormalniej oszukanych, ba czesto ograbionych z oszczednosci przez nieuczciwych lub poprostu nieudolnych maklerow, posrednikow... przypadkowych pomocnikow. Nam jednak sprzyjalo szczescie, zostalismy przeprowadzeni przez caly proces zwiazany z zakupem mieszkania od poczatku do konca... i troche dluzej przez uczciwych, elastycznie myslacych ludzi z OTWARTYCH DRZWI. Drogie OTWARTE DRZWI dziekujemy i zyczymy sukcesow w tym przeciez nielatwym biznesie. Jednoczesnie jestesmy przekonani, ze jesli standarty jakie u Was obowiazuja nie obniza sie, nigdy nie zabraknie Wam klientow. Serdecznie pozdrawiamy. E.A.I. Walczak